Jak zdać maturę

37Uczysz się bez przerwy i nie masz czasu na nic innego? A może masz trudności z przyswojeniem słówek z języka angielskiego lub nie możesz zapamiętać regułek z historii czy chemii? Jeśli nie pomagają ci żadne korepetycje, a ty sam masz trudności w uczeniu się , warto zmienić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia. Specjaliści zalecają aby uczyć się poprzez skojarzenia. Wystarczy zapamiętać zaledwie kilka kluczowych haseł na przykład chłopak, dziewczyna dom, itd Ich kolejność możemy zapamiętać, poprzez ciągłe powtarzanie wyrazów, czy zdań. Ważne jest , aby tą historyjkę zobaczyć w swojej wyobraźni i spróbować ją zapamiętać. Dlatego, starajmy się tworzyć w miarę proste rymowanki i historie. Najważniejszym elementem zapamiętywania przed maturą jest nie przetrenowanie się. Dobrze jest zakończyć proces uczenia trzy dni przed maturą. Ostatnie dwa można wykorzystać na małe powtórki, ale tylko poprzez skojarzenia, coś co nie obciąża umysłu. A gdy na egzaminie otworzymy arkusz, dobrze jest zacząć od pytań na które znamy odpowiedź, a te trudniejsze zostawić sobie na koniec lub na później. Warto poświęcić im trochę więcej czasu i dwa razy się zastanowić nad dobrą odpowiedzią. Język polski- zmora wszystkich maturzystów czy ulubiony przedmiot? Przy pisaniu matury z języka polskiego najważniejsze jest, aby dokładnie przeczytać tekst. Najlepiej jest przeczytać go dwa razy ze zrozumieniem. Uczniowie powinni starać się wyczytać wszystkie, najdrobniejsze szczegóły z tekstu. Drugim elementem nowej matury z polskiego jest wypracowanie. Również jak w pierwszej trzeba dokładnie przeczytać polecenie jak i samą treść tekstu. Warto jest podzielić sobie temat na parę części, w oparciu o to pisać rozwinięcie wypracowania. Jeśli chodzi o geografię czy inne przedmioty tak zwane pamięciówki jak historia czy WOS, pracę nam zapamiętaniem materiału należy rozpocząć dużo wcześniej przed maturą. Praca musi być systematyczna i czasochłonna. Przy uczeniu się geografii, bardzo ważną jak i przydatną rzeczą jest umiejętność dobrego odczytywania map i zapamiętywania faktów. Trzecią rzeczą bardzo przydatną jest umiejętność czytania map i tabel. Gdy zadbamy o wszystkie te czynności, możemy mieć pewność, że przebrniemy przez maturę szybko i bezboleśnie, a nasze czerwcowe wyniki będą zadawalające i satysfakcjonujące.

Matura

34Uczniowie denerwują się przed maturą, czasem mniej niż rodzice. Kiedy uczeń idzie do trzeciej klasy liceum, już od 1 września i tak przez cały rok codziennie w szkole słyszy słowo „matura”, jak okazuje się nie tylko w szkole, ale i w domu. Uczniowie się denerwują ,ale często mniej niż ich rodzice. Napięcie w domu rośnie, choć maturzyście potrzebny jest spokój. Rodzicom czasem wydaje się, że wiedzą lepiej niż ich dziecko zdające egzamin- jak się uczyć i kiedy. Nawet jeśli mają racje, nie wolno zapominać, że jest ono przyzwyczajone do pewnego trybu pracy. Zmienianie nawyków ucznia to zły pomysł. Uczy się w pozycji leżącej, przy muzyce, woli pracować w nocy? No trudno. Wszystko co można zrobić, to obudzić je we wskazanej godzinie lub nie przeszkadzać, gdy tak chce. Objawem zbytniej troski jest też częste zaglądanie do pokoju, a to budzi wrażenie nieustannej kontroli. Maturzysta potrzebuje troski ,ale dojrzałej. Czasem wystarczy z nim chwilę porozmawiać, przytulić, gdy głowa już pęka ze zmęczenia. Nie ma jednak powodu by dorosłego człowieka zadręczać nadopiekuńczością. Takie pytania podnoszą poziom stresu. Jak dać maturzyście wsparcie. Dzieci potrzebują wparcia emocjonalnego. Czasem wystarczy zrozumieć, że są zmęczone, innym razem przytulić, pogłaskać po głowie. Chodzi o to by dać znak, że dla rodziców ważniejsze jest dziecko niż matura, a nie na odwrót! Warto spojrzeć trochę krytycznie na swoje rodzicielskie ambicje. Maturzysta ciężko pracuje, ale może nie osiągnąć wspaniałych wyników. Rodzice, którzy wysoko ustawiają poprzeczkę, powodują często zniechęcenie z jego strony i poczucie braku sensu zdawania matury. No bo po co się uczyć, jeśli rodzina i tak przeżyje zawód? Nastolatek sam musi ocenić swoje możliwości, ambicje i aspiracje. Trzeba go podtrzymywać na duchu, a nie oczekiwać cudów. Powinien czuć, że bez względu na wynik matury jest kochany, akceptowany i ważny. Nie nauczysz się za swoje dziecko i nie pójdziesz za niego na egzamin. Możesz tylko zapewnić mu dogodne warunki do nauki do przygotowań i dawać wsparcie, potem pozostaje Ci tylko cierpliwie czekać na wyniki, dlatego powtarzaj, że wszystko będzie dobrze, i że bardzo w niego wierzysz.

Pomoc tylko na życzenie

35Nie wolno zmuszać do korepetycji. Niestety normą stało się, że młodzi ludzie przygotowując się do matury, coraz częściej korzystają z pomocy. Nie można jednak narzucać im korepetycji czy udziału w kursach maturalnych. Uczeń sam najlepiej wie jakiej pomocy potrzebuje i jeśli tak to z jakich przedmiotów. Czasem wystarczy kilka lekcji, by zrozumiał materiał. Można poprosić kogoś z rodziny, znajomych albo znaleźć odpowiednią książkę. Czasem okazuje się, że wiedze może przekazywać lepiej zeszłoroczny maturzysta niże profesor. Uczeń sam wie, kto najlepiej mógłby mu wytłumaczyć niezrozumiałe zagadnienia. Jeśli prosi o korepetycje, dobrze jest go zapisać, w końcu są to pieniądze inwestowane w jego przyszłość. Nie warto też maturzysty we wszystkim wyręczać. Przykładowo, gdy wchodzi do kuchni, nie pytać od razu : „Głodny? Zrobić Ci kanapkę, a może herbatki?” Niech sam zrobi kanapkę, to pozwoli mu na chwilę przerwy, na krótki relaks, pomyślenie o czym innym. Jeśli bardzo czegoś potrzebuje , zapytaj o to przed nauką, że jeśli coś to jesteś do dyspozycji, ale nie wyręczaj we wszystkim. Jak zmotywować do pracy Wielu rodziców martwi się, że ich dzieci za mało się uczą, i zastanawiają się jak zmotywować je do pracy i nauki, co zrobić, by częściej zasiadały nad książką. Tymczasem zaganianie do nauki przynosi skutki odwrotne. Im większa presja rodziców, tym większy opór stawiany przez dziecko, większa niechęć do zgłębiania wiedzy. Każdy z nas ma własny rytm działania, w tym także uczenia się. Czasem jest problem z koncentracją, zrobieniem powtórki ,a dziecko należy wtedy wspierać. Można zaproponować dziecku by usiadło przy nas, bo czasem obecność fizyczna drugiej osoby bardzo pomaga, a może spróbować powtarzać na głos- wtedy bardziej będzie się skupiał na wypowiadanych słowach. Warto też mobilizować, obiecać po powtórce godzinkę spaceru lub wyjście na lody. Działa to naprawdę mobilizująco. Lepiej za to unikać komunikatów negatywnych w stylu ” Nie zdasz, nie dostaniesz się na studia, będziesz nikim”. Warto stosować pozytywne słowa np. „Już niedługo i będziesz mieć najdłuższe wakacje w życiu”, albo „Na pewno zdążysz wszystko powtórzyć”. Rodzicu, zapanuj nad swoimi emocjami. Rodzice często dziwią się, że ich dziecko tak obojętnie podchodzi do tego, przecież najważniejszego egzaminu w życiu. A to nieprawda. Uczniowie wracając do domu starają się zagłuszyć swoje emocje, nie myśleć o tym ,a na pewno nie roztrząsać ile zostało czasu, a ile jeszcze nie umieją. Czasem podczas dużego zdenerwowania demonstrują nonszalancję, jakby im wcale nie zależało. To nieprawda- niektórzy nie śpią, chudną, są małomówni lub dużo jedzą. taka reakcja bardzo często denerwuje rodziców. Jednak swoją przesadną troską stresują oni dziecko jeszcze bardziej. Dlatego rodzicu: Zapanuj nad swoimi emocjami. Co roku zdecydowana większość młodych ludzi zdaje maturę, bo uczyli się do tego egzaminu 12 lat! Sami też są zainteresowani, by jak najlepiej go zdać. Jeśli musisz koniecznie rozmawiać o maturze- wyjdź z domu i porozmawiaj o tym ze znajomymi, nie przytaczaj przykładów dzieci znajomych, którym się nie powiodło- lepiej demonstruj wiarę w Twoje dziecko, podnoś go na duchu. To przecież naturalne, że maturzysta się denerwuje.

Maturalnie

48Słowo „matura” przeraża wielu, jednak kiedy już przeżyje się ten straszny egzamin, podchodzi się do niego z o wiele większym dystansem. Jeśli chodzi o języki obce, można potraktować go jako swoistą okazję do przetestowania swojej wiedzy. Na początku musimy zdecydować na jakim poziomie chcielibyśmy zdawać maturę. Większość decyduje się oczywiście na podstawę, która sprawdza umiejętność czytania, słuchania i pisania, a dla dobrego ucznia nie stanowi większego wyznania. Jest jednak gwarancją tego, iż kto umie angielski zda ją bez problemu z wysokim wynikiem. Jednak wszyscy ci, którzy znają angielski na nieco wyższym poziomie mogą pokusić się o zdawanie poziomu rozszerzonego. Choć wielu przeraża obecna tu gramatyka, nie należy jednak rezygnować tak łatwo. Wprawdzie wszystko zależy od tego na jakim poziomie trudności ułożony zostanie test, jednak na wielu uczelniach wyniki około sześćdziesięciu procent na maturze rozszerzonej będą lepiej punktowane niż te stuprocentowe na podstawowej. Poza tym, ważne jest, iż poziom na egzamin ustny wybieramy osobno, a zatem istnieje możliwość zdawania matury pisemnej na poziomie rozszerzonym, a ustnej na podstawowym i odwrotnie. Wiele współczesnych utworów muzycznych ma angielskie teksty. I to wcale nie dlatego, iż zespoły z krajów anglojęzycznych dominują na rynku muzycznym. Język angielski gwarantuje bowiem możliwość osiągnięcia światowego sukcesu. Nie ma się bowiem co łudzić, iż wykonując piosenkę po polsku trafimy do Zachodniej publiczności. Z tego względu nie powinno nas dziwić, iż nawet Niemcy czy Francuzi coraz częściej stawiają na angielski. Wbrew pozorom zrozumienie angielskich tekstów piosenek nie jest wcale aż takie łatwe. Głównie dlatego, iż zwłaszcza Amerykanie, stosują w utworach liczne nieznane nam skróty czy zwroty. Bo czy znajdziemy w słowniku słowo „gonna” albo „wanna”, od których aż roi się w wielu tekstach? Wbrew pozorom teksty po angielsku najwyraźniej śpiewają wokaliści z nie anglojęzycznych państw. A to z tego względu, iż starają się, by ich język był jak najbardziej poprawny. Wielokrotnie słyszane teksty piosenek bardzo szybko zapadają w pamięć, warto zatem wykorzystać tą okazję do nauczenia się kilku przydatnych angielskich zwrotów. Wielu osobom wydaje się, iż angielskie czasy to największy gramatyczny koszmar. Nie jest to jednak do końca prawdą. Niejedna osoba bez problemu posługuje się wszystkimi czasami, ale nie potrafi pojąc zasad mowy zależnej. Na czym owa struktura polega? Wiele osób może kojarzyć ją z języka polskiego. Najprościej mówiąc, polega ona na wyrażeniu tego, iż ktoś coś powiedział. Słowa danej osoby przywołujemy w sposób pośredni, zatem nie cytujemy ich, a tylko stwierdzamy, iż pan Wojciech powiedział to czy to. Mogłoby się wydawać, iż to sprawa łatwa, a jednak gdy usłyszymy o następstwie czasów, możemy stracić zapał do nauki. Jeśli bowiem chcemy przytoczyć czyją wypowiedź musimy najzwyczajniej w świecie cofnąć czas. Na czym to polega? Gdy Marysia powie, iż wczoraj złamała nogę, użyje czasu Past Simple, ale jeśli to my będziemy chcieli ową wiadomość przekazać rodzicom, będziemy musieli zastosować Past Perfect. Nieco mniej skomplikowana może wydawać się strona bierna. Jednak na tym gramatyka angielska się nie kończy. Samo nauczenie się kiedy używamy przedimka „a”, a kiedy „the” nastręcza wielu licznych problemów, nie wspominając już o czasownikach policzalnych i niepoliczalnych, czy causative form.