Słowa

62Czasem, jak ktoś wyraża swoje zdanie, a my w pełni popieramy ten wywód, mówimy na to „Święte słowa”. Ale czy one rzeczywiście są takie święte? Jak to się mówi, to zależy jak leży. To, co dla nas jest racją, dla innych będzie kompletną bzdurą. I tak weźmy pod uwagę rozmowę na temat ceny, dajmy na to, proszku do prania. Ktoś powie, że jest bardzo drogi. „Święte słów”, odpowiadasz. Ale przychodzi ktoś inny i powie, że nie prawda. Bo pomimo tego, że kosztuje trochę więcej, jest świetny jakościowo, czego nie można powiedzieć o tanim proszku. I tak można o wszystkim. Święte słowa w sensie dosłownym mogą należeć tylko do Świętych. Wszystko inne będzie zawsze podlegało dyskusji. W ogóle, czy słowa mogą być święte? Często mówiąc jedno, człowiek ma na myśli zupełnie co innego, a jeszcze inaczej jest zrozumiany. Jak to się ma do świętości? I podobnie, jak wiele innych to powiedzenie okazuje się po głębszej analizie, co tu dużo mówić, bezsensowne. Ale przyjęło się w społeczeństwie i niełatwo będzie się z nim pożegnać. Nie od dziś wiadomo, że język Polski do łatwych nie należy. Przeciwnie! Jest to jeden z najtrudniejszych języków świata, zdaje się że zaraz po Japońskim i Chińskim. Oj, jakże my, Polacy świetnie to rozumiemy. Bo jak obcokrajowiec ma mówić poprawną polszczyzną, jeśli większość Polaków tego nie potrafi. I często łapie się ich za słowa, ponieważ nie używają ich poprawnie nie odmieniają jak należy. Czy łapanie za słowa jest dobrą metodą nauki? Oczywiście, że tak! Jeśli za każdym razem, kiedy dziecko powie coś źle, niepoprawnie, poprawimy je na słowo, które powinno być w tym miejscu, w końcu się ono tego nauczy. Starajmy się wszystkich tak poprawiać, jednak w granicach przyzwoitości. Nie możemy przecież wyjść na niegrzecznych, takich, co uważają, że wszystko wiedzą najlepiej. Róbmy to taktownie, najlepiej w formie żartu, a sprawimy, że polskie społeczeństwo znów będzie mogło powiedzieć, że zna swój język. Na dzień dzisiejszy przedstawia się to raczej kiepsko. Postarajmy się wszyscy, aby to zmienić.