Trampki

45To bardzo proste pytanie ma w sobie naukowe wyjaśnienie. Sprawą oczywistą jest, że nogi posiadają gruczoły wydzielające pot o przykrym zapachu. Przy czym nie jest on tak nieznośny w butach codziennego użytku z tego względu, że używamy ich do normalnego trybu pracy. Trampki natomiast nie dość, że są wykonane z materiałów nieprzepuszczających pot oraz zapachy, w dodatku używane są do wykonywania sportowych osiągnięć. Każda taka sesja wytwarza miliardy bakterii, które w trampkach znajdują swój azyl. Pomnożone takie sesje dają efekt właśnie tak mocnego ostrego zapachu. Noszenie za każdym razem czystych skarpetek niewiele pomaga z tego względu, że „skażony” trampek jest już tak scalony z seriami bakterii, że teren w środku należy do nich, a nie czystych skarpet. To one ulegają tamtejszej atmosferze, nie odwrotnie. Zalecane jest zatem pranie trampek po każdym użyciu, ale wiadomo, że nikt tego nie robi z tego względu, że po to one są – by były ciągle gotowe, śmierdzące, ale zwarte i gotowe. Krótka odpowiedź brzmi: tak. Mogą zamarzać. W odpowiednich warunkach, czyli przy stosunkowo niskiej temperaturze wszystko jest w stanie zamarznąć. Wodospad ma to do siebie, że niesie zawsze ze sobą dość okruchów skalnych, by jeszcze przyspieszyć proces zamarzania. Dzięki nim woda ochładza się jeszcze bardziej, a wokół nich tworzą się kruche, bardzo cienkie warstwy lodu. Wodospady zamarzają podobnie jak i rzeki, czyli od brzegów aż do środka. Dzieje się to oczywiście dużo wolniej niż w przypadku normalnej rzeki, ale w efekcie, prędzej czy później każde źródło wody może zamarznąć – potrzebna jest do tego tylko odpowiednia temperatura. Podczas procesu zamarzania powstają małe sople przy krawędzi, które z czasem zwiększają się do wielkich rozmiarów. Jednak w warunkach panujące na naszej planecie jest to raczej niemożliwe – na przykład sama Niagara zamarzała kiedyś, ale nigdy nie udało jej się tego do końca, główny nurt rzeki zawsze brnął w swoją stronę. Tak się dzieje dlatego, że przepływa przez niego zbyt wiele wody, by mogła ona zamarznąć w normalnych środowiskach.

Czasy

46W języku polskim możemy wyróżnić zaledwie trzy czasy, z tego względu dla wielu niepojętym jest, iż jakikolwiek język może mieć ich aż szesnaście. Początkowo rzeczywiście jest to dość niezrozumiałe, jednak z biegiem czasu okazuje się, iż ów język nie jest aż tak absurdalny. Nie wszystkich czasów używamy bowiem na co dzień, a to czy korzystamy jedynie z czasów prostych, czy wplatamy w nasze wypowiedzi czasy bardziej złożone zależy tylko od naszej woli i umiejętności. Żeby opowiedzieć komuś o naszych zainteresowaniach, pogodzie czy streścić przeczytaną książkę wystarczy znajomość Present Simple. Jeśli jednak wolimy bardziej kwieciste i złożone wypowiedzi przydatne mogą okazać się również inne czasy. W opowieść o naszych doświadczeniach zawsze warto wpleść również inne czasy. Warto przy tym zauważyć, iż nazwa każdego czasu bezpośrednio wskazuje nam, jakich struktur gramatycznych będziemy używać. Na przykład, jeśli w nazwie widnieje słowo „Continuous” możemy być pewni, iż trzeba będzie dodać partykułę „-ing” do czasownika głównego. Ile to razy narzekaliśmy na polskie tłumaczenia? Czasami warto byłoby zatem obejrzeć film w oryginalnej wersji językowej. Niestety barierą nie do przeskoczenia zdaje się być nasza nieznajomość języka. Niestety nawet osoby, które dość dobrze znają język nie są w stanie znaleźć w sobie tyle samozaparcia by przez półtorej godziny skupić się na aktorskich kwestiach i skrupulatnie wszystko sobie tłumaczyć. Poza tym język, którym posługują się aktorzy często różni się od literackich niemal zwrotów znanych nam z podręczników. Nie wspominając już o filmach, w których akcja toczy się w więzieniu czy uboższych dzielnicach. W każdym społeczeństwie istnieją bowiem utarte zwroty, których nie znajdziemy na kartach naszych książek. Tak samo, jak ludzie uczący się polskiego, nie będą w stanie pojąć wielu naszych skrótów czy zwrotów potocznych. Nie należy się jednak poddawać. Im więcej mamy bowiem styczności z językiem, tym lepiej rozumiemy kolejne wypowiedzi. Warto zatem oglądać filmy po angielsku nie tylko ze względu na to, że polscy tłumacze nie zawsze spisują się na medal, ale również, a może przede wszystkim po to, by wyrobić w sobie zdolność do wyłapywania poszczególnych słów i szybkiego przekładania obcych zwrotów na język ojczysty.

Pakowanie

66Gra niezwykle popularna wśród młodszych dzieci , propagowana w szkole. Ćwiczenie pamięci w sposób niemalże trywialny, wbrew pozorom trudna dla dorosłych. Grać w nią może zarówno dwóch jak i dwudziestu graczy , jest zawsze tak samo trudna. Trwa z reguły nie więcej niż dziesięć minut. Gra polega na mówieniu formułki ” pakowałem się i włożyłem do torby ” wymienia dany przedmiot , kolejni gracze robią to samo z tymże muszą powiedzieć co każdy uczestnik włożył do torby , kto pomyli lub zapomni danej rzeczy , odpada z rywalizacji. Jeśli jeszcze bardziej chcemy utrudnić sobie grę możemy grać wedle zasady , że pakowane przedmioty wymieniane są w kolejności alfabetycznej. Gra ujmuje swą prostotą i zarazem trudnością , często stosowana przez nauczycieli w przedszkolach i młodszych klasach w szkołach podstawowych jako doskonały sposób na ćwiczenie młodych umysłów oraz na doskonałą rozrywkę na odpowiednim poziomie. Dzięki tej prostej grze możemy sprawić , że nasza pamięć będzie dobrze funkcjonować przez wiele lat. Nikt do końca nie zna początków tej gry. Nadaje się głównie dla małych dzieci ze względu na mały zasób słownictwa. Liczba graczy wynosi w tej grze od dwóch do nawet kilkunastu. Wystawia ona dzieci na dużą cierpliwość , z reguły wystarcza ona na trzydzieści minut. Właśnie dlatego nie grają w nią dorośli. Istota gry polega na tym , że jeden z uczestników upatruje sobie jakiś przedmiot w pomieszczeniu lub za oknem samochodu i mówi ” widzę coś na literę A” , wtedy reszta musi odgadnąć o co chodziło szpiegowi , ten kto zrobi to najszybciej zostaje nowym szpiegiem. Oczywiście możliwe jest zadawanie pytań pomocniczych , koniecznie jest ustalenie limitu jaki przysługuje każdemu z graczy ponieważ w ten sposób zapobiegniemy chaosowi i konfliktowi podczas jazdy w samochodzie. Generalnie gra niezbyt ambitna , dobra tylko na pół godziny bo nikt nawet dziecko nie wytrzyma jej dłużej. Jest to jeszcze jedna odmiana kalambur dostosowana specjalnie na potrzeby najmłodszych uczestników zabaw na przeróżnych festynach dla dzieci. Liczba graczy w tej grze powinna wynosić co najmniej dwie osoby. Jedyne czego potrzebujemy to ołówek i kartka papieru. Gra zależna jest od natężenia ruchu , może zamknąć się nawet w dziesięciu minutach. Jedna z dorosłych osób w samochodzie podaje kilka liter , następnie mali gracze układają z nich słowo. Kolejnym etapem jest pilna obserwacja samochodów na drodze i powolne wykreślanie liter danego wyrazu. Wygrywa ten komu pierwszemu uda się wykreślić dane słowo. Gra posiada też odmienny wariant , mianowicie zapisanie na kartce całego alfabetu bądź liczb od jeden do stu , zasady są podobne , wraz z trasą wykreślamy kolejne litery bądź liczby. Gra zdecydowanie prosta , jednak dla dzieci , które lubią ambitne zadania jest ona wręcz idealna , warto wymyślać dodatkowe gry ponieważ może ona bardzo szybko się znudzić. Sama obserwacja pojazdów na drodze jest utrudniona ze względu na wiadomy stan naszych dróg , często również ich brak. Gra zdecydowanie jednak wspomaga koncentrację a także pamięć.

Czynnośc resorbcyjna

19Przenikanie substancji chemicznych z powierzchni skóry w jej głębsze warstwy ma duże znaczenie zarówno w lecznictwie dermatologicznym, jak i kosmetyce. Istnieją dwie zasadnicze drogi, którymi substancje dostają się do skóry, przez naskórek (związki chemiczne rozpuszczalne w wodzie); przez mieszki włosowe i gruczoły łojowe (substancje rozpuszczalne w tłuszczach). Płaszcz tłuszczowy skóry i warstwa rogowa naskórka tworzą barierę, która utrudnia przenikanie. Usunięcie warstwy łoju, przez zmycie ciepłą wodą z mydłem, lub usunięcie warstwy rogowej naskórka, przez zastosowanie odpowiednich zabiegów kosmetycznych (peeling), zdecydowanie zwiększa resorbcję. Dla uzyskania lepszych warunków wchłaniania stosuje się również masaż, który oprócz czysto mechanicznej kompresji powoduje przekrwienień skóry. Skóra dobrze ukrwiona jest jednocześnie bardziej przepuszczalna. Maceracja naskórka i podniesienie temperatury otoczenia powoduje wybitny wzrost przepuszczalności skóry. Wykorzystywano to w dermatologii, przez stosowanie tak zwanych opatrunków okluzyjnych (nakładanie preparatów leczniczych pod folię). Energia słoneczna docierająca do ziemi składa się z promieni świetlnych o różnej długości (podczerwień, pasmo promieni widzialnych, ultrafiolet). Intensywność działania promieni słonecznych jest uzależniona od odległości Słońca od Ziemi i dlatego bywa największa w lecie, a wciągu dnia w południe. Ponieważ na intensywność nasłonecznienia wpływa grubość i stopień zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego, więc intensywność przenikania promieni wzrasta w górach, a maleje w rejonach, gdzie powietrze jest zadymione. Promienie ultrafioletowe, chociaż stanowią około 1% promieniowania słonecznego, mają największe znaczenie dla skóry. Są one niewidzialne i w sprzyjających warunkach mogą docierać do Ziemi, mimo wydawałoby się niesłonecznej pogody, podczas na przykład niewielkiego zamglenia. Niezabezpieczenie skóry (szczególnie wrażliwej) w takich sytuacjach może doprowadzić do dotkliwych oparzeń. Skóra stanowiąca barierę przed promieniowaniem słonecznym reaguje w sposób widoczny przede wszystkim na ultrafiolet. Po okresie utajenia, trwającego do kilku godzin, można zauważyć rumień. Promienie ultrafioletowe uszkadzają komórki warstwy kolczystej, z których wydostające się substancje powodują rozszerzenie naczyń krwionośnych.