Nauczyciele

68Oglądając amerykańskie filmy czy też czytając książki, wiele osób nie jest w stanie pojąć jak układany jest tamtejszy plan zajęć.W polskich szkołach co roku tworzone są klasy, w których przyjdzie nam uczyć się przez trzy lata i to właśnie każda klasa otrzymuje swój plan zajęć. W Ameryce sprawa ta przedstawia się nieco inaczej, bowiem nasz plan zajęć jest jedyny w swoim rodzaju i często zdarza się tak, iż w szkole nie ma drugiej osoby, która miałaby te same zajęcia w tym samym czasie, chyba, że bardzo nam na tym zależy i sami doprowadzimy do takiej sytuacji. W tamtejszych szkołach sporządzany jest bowiem oddzielny plan lekcji dla każdego ucznia, dlatego też każdy w porozumieniu z nauczycielem może wybrać na jakie zajęcia będzie chodził, a z jakich zrezygnuje, bądź ograniczy ich liczbę do minimum. Dzięki temu uczniowie mają o wiele większy wpływ na to, czego będą się uczyć, chociaż nie da się ukryć, iż w różnym stopniu decydują o tym również ich szkolne osiągnięcia. Wydaje mi się, że takie rozwiązanie jest bardzo dobre i korzystnie wpływa na naukę, jednak z drugiej strony trzeba również zwrócić uwagę na to, iż w naszych szkołach pojęcie wolnych lekcji praktycznie nie istniej, z kolei w Ameryce uczniowie muszą potrafić zagospodarować sobie wolne godziny między lekcjami. Bez względu na to, do jakiej szkoły przyjdzie nam uczęszczać zawsze będziemy musieli zmierzyć się z różnymi nauczycielami.Tak naprawdę nie jestem w stanie wymienić różnic, jakie można by wyliczyć pomiędzy nauczycielami w naszym kraju, a tymi uczącymi w Ameryce. Tak naprawdę bowiem wydaje mi się, że w tej właśnie pracy nie ma aż tak wielu sprzeczności, chociaż jeśli ktoś się uprze z pewnością będzie w stanie takowe wskazać. I tak dla przykładu możemy na przykład wziąć pod uwagę, iż u nas nauczyciele są niemal nietykalni i tak naprawdę jakiekolwiek walki z nimi zwykle nie przynoszą żadnych pozytywnych rezultatów, z kolei jak z pewnością wielu z nas miało okazję obserwować na amerykańskich filmach, uczniowie, a może raczej rodzice uczniów tamtejszych szkół bardzo często mają możliwość głosowania w sprawie danego nauczyciela, którego zachowanie wzbudza jakiekolwiek kontrowersje. Wydaje mi się jednocześnie, iż nauczyciele w Ameryce mają nad uczniami nieco większą, dlatego, że mają do dyspozycji więcej możliwości ukarania każdego ucznia. U nas bowiem nie zostawia się uczniów po lekach i nie można ich zmusić do zaangażowania się w szkolne życie, a w amerykańskich szkołach takie działania zdają się być na porządku dziennym.