Maturalnie

48Słowo „matura” przeraża wielu, jednak kiedy już przeżyje się ten straszny egzamin, podchodzi się do niego z o wiele większym dystansem. Jeśli chodzi o języki obce, można potraktować go jako swoistą okazję do przetestowania swojej wiedzy. Na początku musimy zdecydować na jakim poziomie chcielibyśmy zdawać maturę. Większość decyduje się oczywiście na podstawę, która sprawdza umiejętność czytania, słuchania i pisania, a dla dobrego ucznia nie stanowi większego wyznania. Jest jednak gwarancją tego, iż kto umie angielski zda ją bez problemu z wysokim wynikiem. Jednak wszyscy ci, którzy znają angielski na nieco wyższym poziomie mogą pokusić się o zdawanie poziomu rozszerzonego. Choć wielu przeraża obecna tu gramatyka, nie należy jednak rezygnować tak łatwo. Wprawdzie wszystko zależy od tego na jakim poziomie trudności ułożony zostanie test, jednak na wielu uczelniach wyniki około sześćdziesięciu procent na maturze rozszerzonej będą lepiej punktowane niż te stuprocentowe na podstawowej. Poza tym, ważne jest, iż poziom na egzamin ustny wybieramy osobno, a zatem istnieje możliwość zdawania matury pisemnej na poziomie rozszerzonym, a ustnej na podstawowym i odwrotnie. Wiele współczesnych utworów muzycznych ma angielskie teksty. I to wcale nie dlatego, iż zespoły z krajów anglojęzycznych dominują na rynku muzycznym. Język angielski gwarantuje bowiem możliwość osiągnięcia światowego sukcesu. Nie ma się bowiem co łudzić, iż wykonując piosenkę po polsku trafimy do Zachodniej publiczności. Z tego względu nie powinno nas dziwić, iż nawet Niemcy czy Francuzi coraz częściej stawiają na angielski. Wbrew pozorom zrozumienie angielskich tekstów piosenek nie jest wcale aż takie łatwe. Głównie dlatego, iż zwłaszcza Amerykanie, stosują w utworach liczne nieznane nam skróty czy zwroty. Bo czy znajdziemy w słowniku słowo „gonna” albo „wanna”, od których aż roi się w wielu tekstach? Wbrew pozorom teksty po angielsku najwyraźniej śpiewają wokaliści z nie anglojęzycznych państw. A to z tego względu, iż starają się, by ich język był jak najbardziej poprawny. Wielokrotnie słyszane teksty piosenek bardzo szybko zapadają w pamięć, warto zatem wykorzystać tą okazję do nauczenia się kilku przydatnych angielskich zwrotów. Wielu osobom wydaje się, iż angielskie czasy to największy gramatyczny koszmar. Nie jest to jednak do końca prawdą. Niejedna osoba bez problemu posługuje się wszystkimi czasami, ale nie potrafi pojąc zasad mowy zależnej. Na czym owa struktura polega? Wiele osób może kojarzyć ją z języka polskiego. Najprościej mówiąc, polega ona na wyrażeniu tego, iż ktoś coś powiedział. Słowa danej osoby przywołujemy w sposób pośredni, zatem nie cytujemy ich, a tylko stwierdzamy, iż pan Wojciech powiedział to czy to. Mogłoby się wydawać, iż to sprawa łatwa, a jednak gdy usłyszymy o następstwie czasów, możemy stracić zapał do nauki. Jeśli bowiem chcemy przytoczyć czyją wypowiedź musimy najzwyczajniej w świecie cofnąć czas. Na czym to polega? Gdy Marysia powie, iż wczoraj złamała nogę, użyje czasu Past Simple, ale jeśli to my będziemy chcieli ową wiadomość przekazać rodzicom, będziemy musieli zastosować Past Perfect. Nieco mniej skomplikowana może wydawać się strona bierna. Jednak na tym gramatyka angielska się nie kończy. Samo nauczenie się kiedy używamy przedimka „a”, a kiedy „the” nastręcza wielu licznych problemów, nie wspominając już o czasownikach policzalnych i niepoliczalnych, czy causative form.