JavaScript wygląda na wyłączone lub nieobsługiwane przez Twoją przeglądarkę. Ta aplikacja internetowa wymaga JavaScript do poprawnej pracy. Proszę włączyć JavaScript w swojej przeglądarce, lub użyj przeglądarki obsługującej JavaScript i spróbuj ponownie.
  • SSS
  • Forum
  • Katalog
  • Google
Dziś jest poniedziałek, 6 lutego 2012
Obchodzą imieniny: Doroty i Tytusa
SERWISY
KURS WALUTY
  • dolar (USD) - 2,8635 zł
  • euro (EUR) - 4,1667 zł
LOTTO
Duży Lotek
2008/05/31
5 11 12 23 42 46

Express Lotek
2008/05/31
6 13 19 22 28

Multilotek
2008/06/02
4 5 6 14 15 25 32 39 44 49 53 55 58 59 61 63 66 69 72 79

Szczęśliwy Numerek
2008/06/02
3 17 21 32 22
» Integracja w szkołach wyższych: co można zrobić?

Wiele osób niesłyszących, posiadających zdolności intelektualne oraz władających językiem migowym jako pierwszym, napotyka ogromne bariery przy realizacji swoich marzeń, szczególnie jeśli tym marzeniem jest kontynuowanie nauki na poziomie wyższym. Przyczyną tych barier jest niemożność opanowania struktur językowych polszczyzny oraz techniki dobrego mówienia i odczytywania mowy z ust jako wyłącznego środka porozumiewania się. W szkołach dla niesłyszących zwraca się uwagę na wiedzę ucznia. Najważniejsza jest myśl, a nie sposób jej wypowiadania w mowie i w piśmie. Młodzież niesłysząca, która zdecydowała się studiować, napotyka większe trudności i problemy niż studenci słyszący, a nawet słabosłyszący. My niesłyszący studenci od lat czekamy na pojawienie się na zajęciach tłumaczy języka migowego, których państwo do tej pory nie może nam zapewnić. Ich brak przyczynia się do tego, że większość z nas nie czuje się prawdziwymi studentami. Ławki najczęściej ustawiane są w szeregu. Student niesłyszący często siedzi w pierwszej ławce i nie ma możliwości odczytywania wypowiedzi innych. Samo patrzenie na prowadzącego bez zrozumienia jego wypowiedzi jest bardzo męczące. Cisza, jaką odczuwa student, nierozumienie tego, o czym jest mowa i o czym są dyskusje w trakcie zajęć, przyczynia się do braku aktywności i motywacji studenta. Często wówczas niesłyszący student myśli tylko o tym, aby zajęcia jak najszybciej się skończyły i żeby zaczęła się sesja egzaminacyjna. Samodzielne studiowanie z książek nie jest jednak wystarczające, ważne są również zajęcia praktyczne (tzw. ćwiczenia). Co można zrobić? Zamiast czekać na pojawienie się tłumaczy już od dziś można pokonać te bariery ciszy i komunikacji bez dużych finansowych:
* Ustawmy ławki w półokrąg, aby student niesłyszący mógł śledzić wypowiedzi pozostałych studentów odczytując je z ruchów warg.
* Niech prowadzący zajęcia udostępnią nam wykaz zagadnień przewidzianych na każdy wykład i ćwiczenia wraz z literaturą obowiązkową (sylabusy). Takie konspekty umożliwią studentom niesłyszącym przygotowanie się do zajęć, a także samodzielne opracowanie notatek. I na przykład, jeśli student przerobi dany temat wcześniej, będzie go lepiej rozumiał, gdy prowadzący będzie go omawiał w trakcie zajęć. Warto do spisu lektur obowiązkowych dodać literaturę pogłębiającą, na wypadek gdyby ktoś zainteresował się danym tematem. Chcielibyśmy też, żeby prowadzący udostępniali nam swoje notatki z danych zajęć.
* Niech prowadzący komunikują się z nami za pośrednictwem poczty elektronicznej. W przypadku problemu np. z rozumieniem materiału student niesłyszący poinformowałby prowadzącego o tym przez e-mail. Nauczyciele akademiccy często niewiele mają czasu na konsultacje poza zajęciami, a otrzymawszy list elektroniczny od studenta, mogliby szybko odpowiedzieć i np. wyjaśnić niezrozumiałe kwestie albo podać jakąś literaturę lub materiały, które przygotowali na najbliższe zajęcia.
* Niech koledzy z grup konwersatoryjnych (ćwiczeniowych) piszą referaty na komputerze lub maszynie i przed referowaniem udostępniają je studentom niesłyszącym. Wtedy nie będziemy siedzieć nie wiedząc o czym mowa, ale będziemy sobie te referaty czytać - i gdy będziemy mieć coś do powiedzenia - to wypowiemy się na temat.
* Dobrze by było, gdyby w trakcie zajęć były wyświetlane na projektorze najważniejsze treści jego wykładu, np. definicje i wzory. Wtedy łatwiej będzie je nam zrozumieć.
* Bardzo pomocne jest również organizowanie warsztatów tzw. Technik interpersonalnych tam, gdzie na pierwszym roku mają być niesłyszący studenci. Jeśli uczelnia nie ma możliwości wprowadzenia do programu studiów zajęć warsztatowych, to powinna przynajmniej wprowadzić kilka godzin tych zajęć na początku roku akademickiego. Warsztaty te miałyby na celu ćwiczenie wzajemnej komunikacji, umiejętności słuchania itd. Na przykład słyszący i niesłyszący studenci mieliby wykonywać zadania, przy których realizacji musieliby być od siebie zależni. Na pierwszym spotkaniu warsztatowym zarówno pełnosprawni, jak i niepełnosprawni wypowiadaliby się krótko o sobie, również o swoich oczekiwaniach wobec grupy, aby wzajemnie się poznać. Niesłyszący student przy okazji mógłby wtedy powiedzieć np. o tym, jak się do niego zwracać, żeby nie krzyczeć, żeby nie zwracać uwagi na niepoprawną wymowę itp. Osoba niesłysząca w kontakcie z otoczeniem, czyli ludźmi słyszącymi, chcąc odebrać mowę, pomaga sobie wzrokiem. Bezwzględnie konieczna jest w tym przypadku możliwość patrzenia na twarz mówcy, szczególnie na jego usta, a także ważna jest możliwość obserwowania jego mimiki i gestykulacji. Aby zrozumieć, co jest przekazywane, obserwujemy też zmieniający się wciąż kontekst sytuacyjny. Takiego typu warsztaty umożliwią studentom niesłyszącym poznanie ekspresji słownej i ruchu warg pozostałych studentów, dzięki czemu później będą oni mogli łatwiej i szybciej odczytywać ich wypowiedzi w trakcie innych zajęć (warunkiem jest ustawienie ławek w półokrąg). Takie warsztaty pomogą słyszącym i niesłyszącym we wzajemnym pokonywaniu barier w komunikacji oraz w uniknięciu uprzedzeń i izolacji.

Takie warunki zapewniła mi Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie, począwszy od warsztatów psychologicznych (były w programie) po ustawienie ławek w półokrąg. Zapewniła także wyżej przedstawione warunki. Dzięki temu jestem aktywną studentką, a na zajęciach zabieram głos w trakcie dyskusji, referuję. W listopadzie zeszłego roku w związku z przeciągającą się procedurą uzyskania z PFRON dofinansowania, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej we własnym zakresie zapewniła mi tłumacza języka migowego na wykłady i ćwiczenia. Uważam, że SWPS powinna być wzorem dla innych uczelni, zwłaszcza dla Akademii Podlaskiej, gdzie studiuje około 60 studentów niesłyszących.

Przedstawione postulaty miałam przyjemność zaprezentować nauczycielom akademickim w Dniu Integracji na Akademii Podlaskiej. Przed ich prezentacją przeprowadziłam happening, który polegał na odwróceniu roli między prowadzącym zajęcia, a studentami niesłyszącymi. Na przykład poprowadziłam wykłady w języku migowym, w tym jeden bez głosu, a w ich trakcie zadawałam pytania, na które nauczyciel akademicki nie mógł odpowiedzieć, ponieważ nie znał języka migowego. Inna wersja wykładu polegała na tym, że zadawałam pytanie migając i mówiąc głośno, ale w środku tego pytania odwracałam się plecami i migałam nadal, ale już mówiąc bez głosu, a na koniec odwracałam się i prosiłam o odpowiedź na to pytanie. Pracownicy dydaktyczni nie potrafili mi odpowiedzieć, ponieważ nie słyszeli całej treści pytania. Po tych krótkich wykładach dla pracowników dydaktycznych wyjaśniłam cel tego happeningu. Chodziło o odwrócenie roli, o zrozumienie, co czuje student niesłyszący w trakcie zajęć, kiedy np. wykładowca chodzi po sali, odwraca się, a wtenczas niesłyszący nie mają możliwości odczytywania treści wykładu z ruchów warg.

Obecnie w naszym kraju wzrosło zapotrzebowanie na niesłyszących pedagogów w szkołach dla głuchych. Większość uczniów niesłyszących nie ma opanowanych struktur polszczyzny i posługuje się tylko językiem migowym, ma też problem ze zrozumieniem materiału przekazywanego przez nauczycieli słyszących i uczy się metodą pamięciową. Natomiast niesłyszący pedagog może mieć lepsze, bardziej rozumiejące podejście do niesłyszącego ucznia. Wiąże się to z tym, że przekazuje uczniom wiedzę w ich macierzyńskim języku, a większość nauczycieli słyszących przekazuje ją w języku miganym (sztucznym), który opiera się na języku polskim. Dlatego tak ważne jest, aby osoby niesłyszące zdobywały kwalifikacje na poziomie wyższym w różnych dziedzinach wiedzy.

W naszym kraju brakuje elity intelektualnej niesłyszących. W zeszłym roku, będąc w Anglii, odbyłam szereg spotkań z tamtejszym środowiskiem niesłyszących. Dostrzegłam, że niesłyszący Anglicy mają otwarte wrota na świat i ogromne perspektywy, jeśli chodzi o kształcenie na poziomie wyższym. Mają bogaty wybór specjalności począwszy od pedagogiki po biznes. Mają dostęp do tego, co ich otacza, mają bogate doświadczenia i wiedzę.

Z roku na rok w Polsce powiększa się grono niesłyszących studentów. Uważam, że powinien powstać ośrodek naukowy wspomagający ich rozwój. Od tego może zależeć, czy powstanie u nas elita intelektualna niesłyszących. Również dużo zależy od nauczycieli akademickich, od ich podejścia do nas. Dlatego pierwsze lata studiów są ważne, a brak inicjatywy i bierna rola studenta mają wpływ na to, jaką elitą w przyszłości będziemy.



Anna Gronowska

niesłysząca studentka pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej Akademii Podlaskiej w Siedlcach oraz społecznej psychologii klinicznej w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.
Świat Ciszy - lipiec/sierpień 2001


  przyjęcia na usm na ar w szczeciniexxx, 2004-10-13 18:33:59

OSTATNIE INFO
REKLAMA
O nas | O prasie | Redakcja