| ||||||||
|
SERWISY
KURS WALUTY
LOTTO
Duży Lotek
2008/05/31 5 11 12 23 42 46 Express Lotek 2008/05/31 6 13 19 22 28 Multilotek 2008/06/02 4 5 6 14 15 25 32 39 44 49 53 55 58 59 61 63 66 69 72 79 Szczęśliwy Numerek 2008/06/02 3 17 21 32 22 |
» Niepełnosprawni w Unii Mieszkańcy krajów Piętnastki nie są zachwyceni dostępnością obiektów użyteczności publicznej, zakładów pracy, szkół, transportu dla osób niepełnosprawnych. Jak wygląda walka z barierami architektonicznymi w Unii Europejskiej? Na to pytanie może po części odpowiedzieć książka \"Niepełnosprawny - pełnoprawny obywatel Europy\" napisana przez Ewę Wapiennik oraz Radosława Piotrowicza. Zaprezentowano ją podczas konferencji prasowej zorganizowanej w zeszłym tygodniu przez Komitet Integracji Europejskiej.
W Unii też nie jest świetnie Książkę wydano z podwójnej okazji. Po pierwsze, rok 2003 Rada UE ustanowiła Europejskim Rokiem Osób Niepełnosprawnych. Po drugie, nasze wstąpienie do Wspólnoty zbliża się wielkimi krokami. - A książka ma przybliżyć rodakom sytuację niepełnosprawnych w krajach Piętnastki - mówiła na konferencji prasowej Danuta Hübner, sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej. Czego możemy się z tej lektury dowiedzieć? Bariery architektoniczne są i w Unii. Niepełnosprawni mają problemy z korzystaniem z transportu publicznego, dojazdem do pracy, szkoły uczelni czy restauracji. Największe trudności z poruszaniem się po miastach i miasteczkach mają niewidomi. Tego zdania jest aż 76 proc. mieszkańców Unii (dane Eurobarometru, czyli sondaży opinii publicznej przeprowadzonych na zlecenie Komisji Europejskiej w krajach UE). W niewiele lepszej sytuacji są niepełnosprawni ruchowo (71 proc. wskazań) oraz niesłyszący (54 proc.). Sytuacja w poszczególnych krajach Unii jest jednak różna. Według opinii publicznej Wspólnoty najgorzej z likwidacją barier architektonicznych radzą sobie Grecy i Francuzi. Najbardziej (co nie budzi zbytniego zdziwienia) czuli na punkcie ochrony słabszych są Szwedzi. Dostępność otoczenia bardzo się jednak poprawiła przez ostatnie dziesięć lat. Najbardziej zdaniem mieszkańców Unii w Wielkiej Brytanii, Austrii, Szwecji i Holandii. Optymizmem napawa zwłaszcza przykład tej ostatniej. Holendrzy kilka lat temu opracowali tzw. Narodowy plan działania. Zakłada on stopniową poprawę dostępności środków transportu dla osób niepełnosprawnych. W ramach planu modernizuje się tabor kolejowy, przebudowuje dworce, perony, przystanki autobusowe, kasy i automaty biletowe. Holenderski transport kolejowy ma się stać w pełni przyjazny dla niepełnosprawnych za siedem lat. Lokalny transport autobusowy za 27 lat. Samorządy będą musiały więcej W Unii likwidacja barier architektonicznych spoczywa głównie na barkach samorządów lokalnych i rządów krajowych. Taką politykę popierają zresztą mieszkańcy Wspólnoty. Według Eurobarometru 66 proc. mieszkańców krajów Piętnastki uważa, że dostosowywaniem miast dla potrzeb niepełnosprawnych powinny się zajmować władze lokalne (66 proc. głosów) oraz rządy (55 proc.). Zdaniem opinii publicznej odpowiedzialność spoczywa także na pracodawcach (30 proc. wskazań) organizacjach pozarządowych (28 proc.) i Unii (16 proc. wskazań). Podobnie ma być też w Polsce. - Nasze wejście do Unii oznacza, że trzeba będzie wygospodarować pieniądze z budżetu centralnego i budżetów samorządów na eliminowanie wszelkiego rodzaju barier społecznych, ekonomicznych, fizycznych - komentowała informacje zawarte w książce Hübner. Z pomocą przyjść nam mają według sekretarz KIE środki pomocowe z Unii. Władze lokalne, organizacje pozarządowe czy przedsiębiorcy będą mogli korzystać np. z bezzwrotnej pomocy w ramach inicjatywy wspólnotowej Urban II. Na wnioskodawców czeka 700 mln euro. Można je wydać m.in na renowację budynków i dostosowanie ich do potrzeb niepełnosprawnych. W książce znaleźć można opisy wszystkich najważniejszych programów unijnych, które mogą być wykorzystane przez osoby niepełnosprawne: edukacyjnych, wspierających zatrudnienie, zwalczania dyskryminacji czy zdrowotnych. Na ile wstąpienie Polski do Unii zmieni u nas sytuację osób niepełnosprawnych? Autorzy są dość sceptyczni. \"Przystąpienie nie oznacza dla nich zdecydowanych i natychmiastowych zmian. Jest to w dużej mierze spowodowane tym, że w Unii główna odpowiedzialność za prowadzenie działań na rzecz osób niepełnosprawnych leży w gestii państw członkowskich\" - piszą. Co zaś ma zamiar robić w tym względzie nasze państwo? Hübner zapowiedziała np. ostrzejszą egzekucję przepisów prawa budowlanego. Przypomnijmy - obowiązujące przepisy wymagają, aby każdy nowo budowany budynek w kraju był dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. W praktyce jest z tym różnie. Po naszym wejściu do Unii liberalizm organów nadzoru budowlanego ma się skończyć. UWAGA Aż 10 proc. mieszkańców Unii to osoby niepełnosprawne. Jest to 37 mln osób, czyli niemalże tyle, ile żyje w całej Polsce. Po przyjęciu do Wspólnoty nowych państw członkowskich liczba ta zwiększy się do 50 mln. Większość unijnych inicjatyw pomagających osobom niepełnosprawnym finansowana jest z tzw. Europejskiego Funduszu Socjalnego. Budżet tego funduszu na lata 2000-06 wynosi ok. 60 mld euro. Jest to ok. 30 proc. wszystkich funduszy strukturalnych Unii. Książka dostępna jest w siedzibie Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, ul Dzielna 1, tel. (0-22) 635 13 30, Centrum Informacji Europejskiej, ul. Krucza 38/42, tel. (0-22) 455 54 54, w Regionalnych Centrach Integracji Europejskiej (adresy centrów: www.ukie.gov.pl) oraz na stronach www.ukie.gov.pl oraz www.integracja.org. Żródło pochodzi z www.gazeta.pl Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych opinii. Twoja może być pierwsza... Tu możesz pisać do opinii o ten artykuł |
OSTATNIE INFO
REKLAMA
| ||||||
| O nas | O prasie | Redakcja | ||||||||
| Copyright © 2000-2012 SlaboSlyszacy.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. | ||||||||