| ||||||||
|
SERWISY
KURS WALUTY
LOTTO
Duży Lotek
2008/05/31 5 11 12 23 42 46 Express Lotek 2008/05/31 6 13 19 22 28 Multilotek 2008/06/02 4 5 6 14 15 25 32 39 44 49 53 55 58 59 61 63 66 69 72 79 Szczęśliwy Numerek 2008/06/02 3 17 21 32 22 |
» Leki bez recepty mogą nawet zabić Do katowickiej Kliniki Hematologii trafiły trzy osoby z uszkodzeniem szpiku po zażyciu ogólnodostępnych leków przeciwbólowych. Jeden zmarł. - Te leki są zbyt łatwo dostępne - mówi szef kliniki prof. Jerzy Hołowiecki.
Przypadek pierwszy: Tomek, 29 lat. Dotąd poważnie nie chorował, ale nie dbał o zęby. Wyjeżdżając do pracy w Londynie, zabrał zapas tabletek z podwójną dawką ibuprofenu (400 mg). Brał siedem, osiem tabletek dziennie (maksymalna dopuszczalna dawka - sześć). Osłabł. Musiał zrezygnować z pracy. Trafił do Kliniki Hematologii w Katowicach. - Rozpoznaliśmy ciężką anemię. Miał zanik szpiku - mówi prof. Hołowiecki. Tomek zmarł po trzech miesiącach. - Szukaliśmy przyczyn tak nagłego i ciężkiego zachorowania u człowieka dotąd zupełnie zdrowego. Ustaliliśmy, że powodem jest niekontrolowane zażywanie tabletek przeciwbólowych. Producenci ostrzegają np. o zmianach w obrazie krwi. Zwykłemu człowiekowi to niewiele jednak mówi - dodaje Hołowiecki. Przypadek drugi. 28-latka, która brała przez pięć dni po kilkanaście tabletek ibuprofenu. - Dwa razy więcej niż dopuszczalna dawka, ale kto czyta ulotkę, kupując lek na stacji benzynowej? - pyta prof. Hołowiecki. Liczba białych i czerwonych ciałek, a także płytek krwi spadła u dziewczyny do poziomu zagrażającego życiu. Hematologom udało się ją uratować, dzięki podaniu kosztownych leków. Przypadek trzeci. 30-letnia Ewa zażywała 1-2 tabletki ibuprofenu przez wiele miesięcy z powodu kolek wątrobowych. Liczba płytek krwi spadła u niej do 4 tys. (norma to 140-350 tys.). - Przeżyła, ale była już na skraju - mówi dr Marek Seweryn z katowickiej kliniki. - Te leki są potrzebne, ale czy w każdym kiosku? Może zaniechać reklamy, bo powstaje złudzenie, że można je brać bez żadnych konsekwencji i ograniczeń - komentuje prof. Hołowiecki. Tabletki z ibuprofenem są dostępne w polskich aptekach w 42 postaciach. Tylko jeden preparat jest na receptę. Inne można dostać bez ograniczeń. Podobnie z paracetamolem. I tu producenci ostrzegają przed anemią czy całkowitym zanikiem granulocytów. Wiele leków zawiera także aspirynę. W reklamach o jej skutkach ubocznych się nie mówi. A tymczasem nie powinni jej stosować alkoholicy i osoby na diecie. Może prowadzić do śmiertelnych w skutkach krwotoków, perforacji żołądka, a u małych dzieci - choć rzadko - do tzw. zespołu Reya (często śmiertelne uszkodzenie wątroby). Prof. Wiesław Jędrzejczak, krajowy konsultant w dziedzinie hematologii, uważa jednak, że nie potrzebne są ograniczenia: - Tu chodzi o pojedyncze przypadki, a przecież te leki zażywają miliony ludzi. Podobne podejrzenia jak w przypadku ibuprofenu pojawiały się w odniesieniu do pyralginy czy paracetamolu. Prowadzimy takie badania, ale one na razie niczego nie potwierdzają. Informacje o niepożądanych skutkach zbiera w Polsce Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych. - Dziennie ze świata otrzymujemy kilkaset raportów na temat skutków ubocznych leków. To tyle co z Polski przez cały rok, a biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców, powinniśmy otrzymywać 10 tys. raportów o różnych preparatach rocznie. Polscy lekarze niechętnie zgłaszają takie sprawy. Może boją się posądzenia o błąd w sztuce lekarskiej albo o walkę z wielkimi koncernami? - mówi Agata Maciejczyk z URPL. - Podstawowa zasada jest taka, że nie ma leków nieszkodliwych. Dlatego ulotki powinny być bardziej zrozumiałe - podkreśla. - Wzór ulotki reguluje prawo unijne. Większość z nich jest źle napisana i pacjenci niewiele z nich rozumieją, ale z punktu widzenia prawa są w porządku - zauważa dr Józef Meszaros, farmakolog z Akademii Medycznej w Warszawie. Producenci odbijają piłeczkę. - Niemal wszędzie na świecie leki zawierające ibuprofen czy paracetamol są ogólnie dostępne, a jeśli chodzi o treść ulotek, to jest ona przygotowywana według wytycznych Ministerstwa Zdrowia, akceptują ją urzędnicy z URPL. Nic nie odbywa się bez ich zgody - podkreśla Paweł Bernat, kierownik ds. public relations w firmie US Pharmacia produkującej leki zawierające i ibuprofen, i paracetamol. Według danych firmy IMS Health monitorującej rynek leków na środki przeciwbólowe Polacy wydają 3,7 mld zł rocznie. Specjaliście przewidują, że ta kwota jeszcze urośnie. Jedna z katowickich aptek. Proszę o dwa różne ibuprofeny i dwa lekarstwa z paracetamolem. Kupuję cztery leki przeciwbólowe naraz, ale farmaceutka nie wspomina, że nie wolno mi brać ich jednocześnie. - Każdy chce zarobić - komentuje wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. Nie pozostawia złudzeń. - Presja producentów na reklamę i sprzedaż jest ogromna. Każda próba wprowadzenia ograniczeń będzie drogą przez mękę. Nie da się tego od ręki załatwić.
Źródło: gazeta.pl Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych opinii. Twoja może być pierwsza... Tu możesz pisać do opinii o ten artykuł |
OSTATNIE INFO
REKLAMA
| ||||||
| O nas | O prasie | Redakcja | ||||||||
| Copyright © 2000-2012 SlaboSlyszacy.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. noclegi nad morzem | noclegi nad jeziorem | noclegi warszawa | fotograf kraków | noclegi gdynia | noclegi poznań | noclegi mikołajki | hotels in lviv | hotels in ukraine | odessa hotels | ||||||||