JavaScript wygląda na wyłączone lub nieobsługiwane przez Twoją przeglądarkę. Ta aplikacja internetowa wymaga JavaScript do poprawnej pracy. Proszę włączyć JavaScript w swojej przeglądarce, lub użyj przeglądarki obsługującej JavaScript i spróbuj ponownie.
  • SSS
  • Forum
  • Katalog
  • Google
Dziś jest poniedziałek, 6 lutego 2012
Obchodzą imieniny: Doroty i Tytusa
SERWISY
KURS WALUTY
  • dolar (USD) - 2,8635 zł
  • euro (EUR) - 4,1667 zł
LOTTO
Duży Lotek
2008/05/31
5 11 12 23 42 46

Express Lotek
2008/05/31
6 13 19 22 28

Multilotek
2008/06/02
4 5 6 14 15 25 32 39 44 49 53 55 58 59 61 63 66 69 72 79

Szczęśliwy Numerek
2008/06/02
3 17 21 32 22
» Niesłyszący chłopiec przemówił po 13 latach

Tylko życie może napisać tak nieprawdopodobny scenariusz. Niesłyszący rosyjski chłopczyk przez 13 lat wychowywał się w specjalnym ośrodku dla niepełnosprawnych. Jego rodzice byli pewni, że ich synek zmarł zaraz po narodzinach. Tak powiedzieli lekarze zrozpaczonej matce. Dziecko przeżyło, a medycy zamiast oddać je rodzicom, dali do domu dziecka. Kiedy Wołodia po latach odnalazł swoją rodzinę, był tak szczęśliwy, że wypowiedział pierwsze w swoim życiu słowa: "Tato, ja żyję!". Szczęśliwy finał tej nieprawdopodobnej historii zawdzięczamy żołnierzowi, który zaprzyjaźnił się z Wołodią z ośrodka dla niesłyszących. Był ciekaw, dlaczego chłopiec znalazł się w ośrodku.

Dzieci trafiają tam głównie z pijackich rodzin, albo są porzucane przez matki zaraz po urodzeniu. Kiedy żołnierz dotarł do rodziców Wołodii, przeżył szok: to powszechnie szanowana rodzina, która wychowuje dwójkę dzieci. Kiedy zadzwonił do ich domu, ojciec 13-latka powiedział bez namysłu: "To jakaś pomyłka. Mój synek nie żyje".

Cała sprawa okazała się wielką pomyłką... lekarzy! To oni powiedzieli po porodzie matce, że mały lada chwila umrze. Zrozpaczona kobieta w szoku podpisała dokumenty. Dziecko jednak przeżyło, ale już nikt nie powiadomił o tym rodziców i maluch trafił do domu dziecka.

Nigdy nie mówił. Z czasem zaczął też tracić słuch. Kiedy po latach wrócił do domu, ze szczęścia wyzdrowiał. Rodzice i wychowawcy Wołodii nie mają wątpliwości: to cud!

Źródło: Dziennik

  Wierzę w takie cudamichas, 2009-02-10 17:35:09

OSTATNIE INFO
REKLAMA
O nas | O prasie | Redakcja