|
SERWISY
 KURS WALUTY
- dolar (USD) - 2,8635 zł
- euro (EUR) - 4,1667 zł
LOTTO
Duży Lotek 2008/05/31 5 11 12 23 42 46
Express Lotek 2008/05/31 6 13 19 22 28
Multilotek 2008/06/02 4 5 6 14 15 25 32 39 44 49 53 55 58 59 61 63 66 69 72 79
Szczęśliwy Numerek 2008/06/02 3 17 21 32 22
|
» BTL ma aparaturę słuchową dla niedosłyszących
Wreszcie usłyszą, jak chichocze Pinokio, a baron Münchhausen zmyśla do potęgi. Wielką niespodziankę ma dla osób niedosłyszących Białostocki Teatr Lalek. Jako pierwszy teatr w mieście wzbogacił się o specjalny sprzęt elektroniczny. Do tej pory niedosłyszący białostoczanie w teatrze bywali bardzo rzadko. Jeśli już zorganizowano dla nich spektakl - zwykle sadzani byli na specjalnych miejscach, a na scenie obok aktorów zasiadał tłumacz, który tekst sztuki przekładał na język migowy.
Teraz niedosłyszący przestaną tak dotkliwie odczuwać swoją inność. Od tego tygodnia będą mogli odbierać spektakle teatralne przez specjalną aparaturę słuchową.
BTL już od dawna ubiegał się o taki sprzęt elektroniczny, ale możliwe stało się to dopiero teraz. Lalkarzy znacząco wsparł Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Efekt - specjalne słuchawki ze wzmacniaczami, miksery, mikrofony, promienniki, słowem - cały wielokanałowy system, którym objęto większość pomieszczeń teatru.
- To pozwala nam zapraszać na każdy spektakl około 30 osób niedosłyszących - dzieci i dorosłych, które dotąd nie mogły korzystać z teatru - mówi Marek Waszkiel, szef BTL. - Dotyczy to zarówno większych grup, jak i pojedynczych osób, które zechcą do nas przyjść.
Jarosław Bartnicki, akustyk z BTL, precyzuje: - Dla osób, które nie posiadają własnych aparatów słuchowych, mamy specjalne słuchawki. Natomiast ci, którzy już aparaty słuchowe noszą - podpiąć mogą specjalne pętle indukcyjne, które kilkakrotnie wzmacniają sygnał w aparatach.
Sprawdziliśmy na własnych uszach: stojąc kilkanaście metrów od sceny, w pokoiku akustyka, podsłuchiwaliśmy, co mówią aktorzy, odbywający właśnie próbę. Słychać było dość kiepsko. Ale gdy tylko nałożyliśmy malutkie, niemal niewidoczne słuchawki... Różnica niesamowita! Słyszeliśmy każdy szmer, a nawet głosy w kulisach.
- No właśnie. Aktorzy już żartują, że teraz za kurtyną głośniej odetchnąć nie będzie można, bo wszystko pójdzie do słuchawek - śmieje się Bartnicki.
A wszystko za sprawą dodatkowych mikrofonów, które wiszą nad sceną. Zbierają one dźwięk do specjalnego miksera, stamtąd do promienników, a na koniec do słuchawek, dzięki którym osoby niedosłyszące mogą odbierać wielokrotnie silniejszy sygnał ze sceny.
Żródło: www.gazeta.pl
profesjonalne słownictwo | kostka, 2006-02-08 13:42:39 |
|
nareszcie | atena, 2006-01-18 16:44:03 |
|
|
OSTATNIE INFO
REKLAMA
|