JavaScript wygląda na wyłączone lub nieobsługiwane przez Twoją przeglądarkę. Ta aplikacja internetowa wymaga JavaScript do poprawnej pracy. Proszę włączyć JavaScript w swojej przeglądarce, lub użyj przeglądarki obsługującej JavaScript i spróbuj ponownie.
  • SSS
  • Forum
  • Katalog
  • Google
Dziś jest poniedziałek, 6 lutego 2012
Obchodzą imieniny: Doroty i Tytusa
SERWISY
KURS WALUTY
  • dolar (USD) - 2,8635 zł
  • euro (EUR) - 4,1667 zł
LOTTO
Duży Lotek
2008/05/31
5 11 12 23 42 46

Express Lotek
2008/05/31
6 13 19 22 28

Multilotek
2008/06/02
4 5 6 14 15 25 32 39 44 49 53 55 58 59 61 63 66 69 72 79

Szczęśliwy Numerek
2008/06/02
3 17 21 32 22
» Edukacja na poziomie wyższym a niesłyszący

Fragment przemówieniazaprezentowanego podczas konferencji z dnia 5 maja 2005 pt. NIEPEŁNOSPRAWNY A EDUKACJA - Czy coś się zmieniło? „Niepełnosprawni sami o sobie”- wypowiedzi i refleksje na temat własnych doświadczeń. Niesłyszący i niedosłyszący są jedną z grup osób niepełnosprawnych najbardziej poszkodowanych w dostępie do edukacji, szczególnie do edukacji na szczeblu wyższym. Wynika to z kilku czynników:
- ludzie niesłyszący często rezygnują ze zdawania egzaminów wstępnych wierząc, że nauka na wyższej uczelni przerasta ich możliwości;
- nie mając zapewnionych równych szans przy egzaminie wstępnym (tłumacze j. migowego) bądź przy procedurze kwalifikacyjnej nie przechodzą pierwszego etapu zapisów na studia i w konsekwencji utwierdzają się w przekonaniu, że nie mają szans i poddają się;
- większość osób z tego środowiska kończy edukację na ZSZ – młodsze koleżanki i koledzy nie mają następnie żadnej motywacji aby piąć się po szczeblach edukacji, ponieważ bazują na osiągnięciach ich starszych kolegów czy koleżanek.

W ostatnich latach obserwuje się wzrost liczby osób niesłyszących i niedosłyszących studiujacych na wielu uczelniach w całej Polsce. Jednak - jak przyznają sami studenci niesłyszący - ich wyobrażenia o studiowaniu były inne. Konfrontacja z rzeczywistością okazała się bolesna i pokazała, że niejednokrotnie student niesłyszący jest nieznośnym problemem dla uczelni. W tym miejscu należy dodać, że niesłyszący student na uczelni wyższej to wciąż jeszcze egzotyczne zjawisko. Trzeba podkreślić, że są to często ludzie, którzy świetnie wiedzą co chcą studiować i gdzie – są zdeterminowani i chcą się rozwijać, lecz a napotykają wiele przeszkód w swojej drodze…
-- Często przed procedurą kwalifikacyjną pracownicy uczelni odpowiedzialni za rekrutację dają do zrozumienia osobie niesłyszącej starającej się o przyjęcie, że ten kierunek nie jest dla niego/niej odpowiedni „bo jesteś głucha/y i się nie nadajesz”. Trudno o lepszy przykład dyskryminacji, który nierzadko odbija się na całym dalszym życiu takiej osoby. Niesłyszący o niskiej samoocenie często rezygnują ze studiów po takich doświadczeniach, bądź wybierają inny kierunek, na którym nie są szczęśliwi i zmuszają się do nauki przedmiotów, które ich nie interesują.
-- Niechęć ze strony wykładowców przejawiająca się pod postacią np. kąśliwych uwag o obecności niesłyszącego studenta na danym kierunku, braku podstawowego szacunku, a także kompletnego braku wyrozumiałości podczas próby wyrównania szans przez studenta (uzywanie dyktafonów, systemu FM). Z drugiej strony, niektórzy wykładowcy mają w zwyczaju przepuszczać studentów z dysfunkcją słuchu z roku na rok. Po co robić sobie kłopot skoro rozwiązanie jest w zasięgu ręki? Z ich punktu widzenia postępują humanitarnie (w końcu to wielka szczodrość z ich strony, że z góry myślą o takim rozwiązaniu), jednak z punktu widzenia studenta korzyść jest wątpliwa – no bo jaka to satysfakcja z rozwóju dla takiego studenta, skoro nawet nie może się wykazać…
-- Student chcący załatwić sobie akademik czy też inne sprawy w dziekanacie jest często pozostawiony sam sobie – nie może się przebić przez barierę komunikacji i niechęci. Bywa tak, że przez cały okres swego studiowania nie wie, że ma prawo do zasiłków czy stypendiów, a nawet jeśli wie, to i tak nie wie jak starać się o nie.
-- Brak zaangażowania uczelni w działania mające na celu wyrównanie szans w nauce studenta niesłyszącego. Istnieje wiele funduszy w PFRON-ie bądź w PCPR-ach, których założeniem jest likwidacja barier komunikacyjnych np. poprzez opłacenie tłumaczy. Nawet dzięki intensywnej pomocy studenta uczelnia bardzo niechętnie chce z takich pomocy skorzystać, gdyż wiąże się to z wysiłkiem ze strony uczelni w celu załatwienia formalności. Uczelnie odsuwają zatem nierozwiązany problem jak najdalej od swoich drzwi.
-- Osoby niedosłyszące często zatajają swoją niepełnosprawność i następnie przez cały etap kształcenia udają słyszących mimo swoich problemów ze słuchem. Osoby takie doskonale wiedzą, że brak słuchu nie jest na uczelni przywilejem...
-- Brak banku tłumaczy finansowanego z budżetu państwa.
-- Brak współpracy między uczelniami a PZG.

Niezależnie od przeszkód, jakie napotykają, niesłyszący studenci coraz silniej zaznaczają swoją obecność na uczelniach i coraz silniej dążą do tego, żeby wyrównać szanse w dostępie do edukacji na wyższym szczeblu edukacji. Ci studenci, którzy aktualnie studiują, intensywnie reklamują zalety (bądź wady) swej uczelni, co przyczynia się do swoistego rankingu wyższych uczelni, gdzie niesłyszący student będzie mógł się kształcić i rozwijać mimo swej dysfunkcji słuchu; bedąc przy tym traktowany jak człowiek, a nie jak wyrzutek. Obserwacje na KUL-u wykazały, że niesłyszący studenci mający aktywny dostęp do multimedialnych form przekazu podczas zajęć niejednokrotnie uzyskiwali lepsze wyniki niż ich słyszący rówieśnicy. Zatem to od uczelni zależy na ile zaktywizuje swoich studentów niesłyszących podczas zajęć, a także zachęci do uczestnictwa w życiu uczelni na równi ze słyszącymi, nie spychając do roli biernego obserwatora. Zacieśniając współpracę z niepełnosprawnymi studentami uczelnia dysponuje realną bronią do walki ze społecznymi stereotypami, których w naszym społeczeństwie nie brakuje. Obalając je zrozumiemy niesłyszących, którzy zepchnięci do szarej egzystencji, otwarcie mówią, że niesłyszenie jest źródłem ich słabości. I trudno dziwić się ich zgorzknieniu. Dopóki nie wzrośnie świadomość społeczna w tej kwestii, dopóki nie wyrównają się szanse między niesłyszącymi a słyszącymi, tak długo Ci pierwsi będą mieć kompleksy z powodu swej głuchoty. I to właśnie z tymi kompleksami każdego dnia walczą niesłyszący studenci.

Studiowanie niesłyszącego studenta na wyższej uczelni jest dla niego samego źródłem wiary i siły, odrzuca kompleksy i pozwala siebie dowartościować. Trudno o większe źródło satysfakcji.

Kamil Noworyta
student I roku Surdopedagogiki DSWE TWP we Wrocławiu
Zródło: http://www.iisce.org/PL/Szansa/Description.htm

  Zgadzam sieAcerka, 2005-07-20 17:25:50
  ...Knx, 2005-07-12 10:57:02

OSTATNIE INFO
REKLAMA
O nas | O prasie | Redakcja