Chmury na ziemi

43W główne składniki chmur wchodzą bardzo małe kropelki wody lub kryształki lody tak małe, że mogą unosić się na wietrze. Najczęściej jednak chmury składają się z obu tych mieszanin. Ich powstawanie przechodzi przez kilka procesów, a głównym z nich jest wznoszenie się części powietrza, a konkretnie tej cieplejszej części. W górze ulega ona wtedy ochłodzeniu, powodując efekt tak zwanej kondensacji. Dlaczego natomiast chmury nie schodzą niżej? Z tych prostych względów, że w innym środowisku, jak ochłodzonym powietrzu, nie mogą istnieć. Dlatego, gdyby kiedyś ktoś spróbował dokonać eksperymentu mającego na celu sprowadzenie chmury do parteru, nie udałoby mu się. W atmosferze panującej przy skorupie ziemskiej jest to dla chmury zabójczy teren i najprawdopodobniej po prostu by wyparowała. Owszem, zdarza się zawisanie chmur na bardzo niskich wysokościach, jednak raczej nigdy nie dojdzie do takiego poziomu kondensacji powietrza, że powstaną chmury pomiędzy naszymi domami. Nie może to być także zbyt zimna temperatura, więc światowe ochłodzenie nic tu nie da. Wiadomo, że kilkadziesiąt milionów lat temu w planetę Ziemia uderzyła kometa, która spowodowała rozpoczęcie nowe życie. Gdyby teraz miała taka kometa uderzyć w Ziemię, wiedzielibyśmy o tym z kilkuletnim wyprzedzeniem. A czy była jakaś kometa, która ominęła naszą planetę? W 1770 roku francuski astronom Charles Lexell dowiódł, że istnieje meteoryt mknący przez kosmos z prędkością 140 tysięcy kilometrów na godzinę, która zmierzała wprost w kierunku Ziemi. Co prawda ominęła ona jednak naszą planetę, ale zrobiła to niemal ocierając się o nią – przynajmniej w astronomicznych skalach. Były to ponad dwa miliony kilometrów. Uderzenie niewątpliwie zmiotłoby życie na naszej planecie. Do dzisiaj ominęło nas bardzo wiele takich właśnie zagrożeń, nawet na bliższych odległościach. Na razie, za naszego życia, nie jest przewidywalne zderzenie z jakąkolwiek kometą. A najbliższe zbliżenie Ziemi z asteroidą przewidywane jest na rok 2086 – wtedy minie nas na odległość 730 tysięcy kilometrów.